FERIE 20132013-01-23  

Wprawdzie uczniowie uczęszczający do naszej szkoły już wielokrotnie cieszyli się mistrzowskim tytułem, ale do tej pory byli to mieszkańcy Solca i Nowej Wsi. I trzeba powiedzieć, że i w dziewiątej już edycji imprezy organizowanej przez TS RAMOL i Zespół Szkół w Mochach pod hasłem FERIE z FUTSALEM, reprezentacje tych wsi znów się liczyły i przebiły się do finałowej czwórki. Jednak w tym roku gospodarze wreszcie się naprawdę zmobilizowali i wystawili zespół, który od pierwszego meczu pokazał, że celuje w 1 miejsce.

Zanim jednak doszło do decydującej rozgrywki 9 drużyn walczyło w dwóch grupach eliminacyjnych. Bardziej wyrównane mecze toczyły się w czterozespołowej grupie A, w której ekipy z Solca i Nowej Wsi toczyły boje z dwiema drużynami z Siekowa, wsi która broniła mistrzowskiego tytułu. I mimo dużego oporu młodzież naszej szkoły wyszła z tych potyczek zwycięsko.

W grupie B drużyn było aż 5, ale reprezentacje Barchlina, Perkowa i Przemętu nie dorównywały poziomem ekipie z Kluczewa, a zwłaszcza drużynie reprezentującej Mochy, która wręcz demolowała kolejnych rywali. Nawet świetnie grającą drużyna z Kluczewa pokonali 5-1. To wprwadzie sport i wszystko zdarzyć się może, ale widać było, że sami zawodnicy czuli się bardzo pewnie i nie wyobrażali sobie, że tytuł wreszcie pozostanie w Mochach. Chyba zbyt pewnie.

 

W drugim dniu, niestety do gry w finale B stawiły się tylko drużyny z Siekowa, które pragnęły wykorzystać stworzoną szansę pogrania w ferie, ale ich rywale nie dali im tej satysfakcji. Szkoda. Właśnie dlatego w naszych Mistrzostwach nikt nie odpada, tak jak to sie dzieje w większości innych, by nawet słabsze zespoły mogły rywalizować tyle czasu ile najlepsze. I po raz pierwszy tak wiele drużyn z tej okazji nie chciało skorzystać. W związku z tym obie drużyny z Siekowa rozegrały dodatkowy, bardzo emocjonujący mecz o V miejsce, w którym tym razem młodsza ekipa okazała się lepsza i ostatecznie sklasyfikowana wyżej.

W pierwszym półfinale drużyna z Kluczewa tylko przez chwilę drżała o wynik, kiedy w krótkim odstępie czasu piłkarze z Solca strzelili dwie bramki chwytając kontakt z rywalem i wzbudzając emocje na trybunach, które jednak zostały przez lepiej, a przede wszystkim składniej grających rywali zgaszone. Ostateczny wynik, 6-2 nie pozostawia wątpliwości, komu walka o mistrzostwo się należy.

W drugim półfinale byliśmy  świadkami meczu kolegów ze szkolnej ławy. I wydawało się, że będzie to znów mecz, w którym drużyna z Moch połknie kolejną przeszkodę. Dość szybko bowiem objęła prowadzenie 2-0. Ekipa gospodarzy poczuła się chyba jednak zbyt pewnie i następnego gola strzeliła Nowa Wieś, która w dodatku do końca zmusiła Mochy do niepewności o końcowy sukces. Jednak nikomu już żadnego z bramkarzy pokonać się nie udało i zasłużenie, do finału weszły Mochy, ale pokonani z podniesionymi głowami i nadzieją na medal zeszli z boiska. Czy jednak nie stracili zbyt wiele sił?

Jak się po krótkiej przerwie okazało, nie. Tego dnia to jednak piłkarze z Nowej Wsi lepiej panowali nie tylko nad piłką, ale i nad nerwami i wypunktowali kolegów z Solca 3-0 zdobywając 3 miejsce, za które nagrodą był już ufundowany przez Urząd Gminy w Przemęcie, puchar.

Jednak apogeum emocji czekał nas w finale, w którym drużyna z Kluczewa nie zamierzała rezygnować o zwycięstwo. Porażka w meczu grupowym tylko ich zmobilizowała. Nie można tego było powiedzieć o piłkarzach z Moch.Wprawdzie od początku i oni grali świetnie, tak jak nas do tego przyzwyczaili. Wprawdzie tego dnia w bramce stać musiał nie Mikołaj, który był nieobecny, lecz Arek, bramkarz może nawet lepszy, ale moc drużyny w polu została osłabiona. Nie na tyle, by oddać inicjatywę rywalom. 2-0 do przerwy i wszystko wydaje się przebiega zgodnie z przewidywaniami, mimo że gra nie była ładna. Sporo bezsensownych strzałów z bardzo dużej odległości i indywidualnych popisów dryblingowych. Arek jednak chciał zagrać w polu, więc w bramce nastąpiła zmiana i... zamiast strzelać kolejne, to drużyna zaczęła je tracić. Zrobiło sie 2-2 i pewność zamieniła sie w nerwowość. Piłkarze z Moch kompletnie stracili skuteczność. Paweł, który zdobywał do tej pory bramki z lekkością najlepszych postaci w historii Mistrzostw, nagle partolił niemiłosiernie każdą doskonalą okazję, by nie rozstrzygać meczu w rzutach karnych. Nie udało się i... emocje sie przedłużyły.

W rzutach karnych 3 obowiązkowe serie zostały wykorzystane bezbłędnie. Czwarty zawodnik Moch też się nie pomylił, ale zawodnik z Kluczewa już tak, strzelił wprost w bramkarza i Mochy jednak Mistrzem Wsi Gminy Przemęt zostały! Wreszcie!!! Gratuluje i dziękuję wszystkim dorosłym opiekunom, którzy poświęcają swój czas i przywożąc i towarzysząc młodzieży, dzięki czemu mogą oni aktywnie spędzać ferie.

 WYNIKI - excel
WYNIKI - pdf

 Oczywiście inni mogli widzieć to inaczej, więc... w komentarzach można sobie dać upust własnym przemyśleniom.



redaktor: Naczelny