Strona główna -> S P M
         IMIENINY:
 Piękna była nie tylko jesień...2012-09-21  

Tym razem trasa w pierwszym dniu na rowerach rozpoczęła się  w Krośnicach, dokąd dojechaliśmy autokarem, a zakończyła w drugim na piechotę w Trzebnicy, z której też autokarem wróciliśmy do Moch.

W Krośnicach, pojawiliśmy się o godzinie 11, by nie zwlekając ani chwili, wsiąść na wypożyczone z Centrum Edukacyjno-Turystyczno-Sportowego, rowery. Z Krośnic udaliśmy do Milicza jadąc kolejno przez Czatkowice, Grabownicę, Rudę Milicką i Sławoszowice. Już jadąc w te strony, z okien autokaru, można było oglądać liczne stawy milickie, którym postanowiliśmy się przyjrzeć bliżej z wieży widokowej, podziwiając ich rozległość, a także z samego brzegu przyglądając się wyławianemu z nich bogactwu. To była niesamowita atrakcja, którą wszyscy widzieli po raz pierwszy, a która trafiła nam sie naprawdę wyjątkowo, gdyż w sobotę się takich odłowów nie praktykuje. Najszczęśliwszy był chyba nasz kolega Roman, który jako "rybak amator" musiał namacalnie przywitać się z dużą rybą, którą z trudem utrzymywał w rękach. Długo przyglądaliśmy sie pracy rybaków.

Nasza trasa do Milicza wiodła więc leśnymi dróżkami, wijącymi się wzdłuż jezior i nitek wodnych je łączących poprzez malownicze krajobrazy złotej jesieni, która szczególnie efektownie swoje piękno odkryła w milickim angielskim parku. Z wijącą się rzeczką, mostkami, ławeczkami i spacerowymi dróżkami zatopionymi we wszystkich kolorach jesieni, cudownie oświetlanej przez towarzyszące nam przez całą podróż słońce. Wjechaliśmy i na dziedziniec znajdującego się w nim pałacu, w którym obecnie mieści się Zespół Szkół Leśnych. W Miliczu postanowiliśmy zregenerować siły przy porządnym obiednim posiłku, po którym udaliśmy sie do Trzebnicy, już szosową częścią trasy, która w sumie liczyła 33 km. W Trzebnicy rozlokowaliśmy się w hotelu "Pod Platanami". Wieczorem jeszcze zdążyliśmy zwiedzić trzebnicki rynek, posilić się i w zintegrowanej grupie wesoło wymienić się wrażeniami z bogatego dnia.

Niedzielny poranek rozpoczęliśmy Mszą Św. w bazylice św. Jadwigi Śląskiej, po której mogliśmy przyjrzeć się samej Bazylice. Tak natchnieni duchowo ruszyliśmy na siedmiokilometrową wędrówkę szlakiem dużej ścieżki Świętej Jadwigi Śląskiej. Ścieżka powstała w 2007 roku dla uświetnienia 740-tej rocznicy kanonizacji Świętej Jadwigi, patronki Trzebnicy, kiedyś miasta zdrojowego. Trasa ścieżki przebiega głównie leśnymi drogami po malowniczych okolicznych wzgórzach i przedmieściach Trzebnicy. Spacerując po niej można zobaczyć siedem miejsc związanych z życiem św. Jadwigi, na pamiątkę której zostało ustawionych siedem kamieni kontemplacyjnych. Na każdym z nich widnieje inny napis. Na pierwszych: "Wiara", "Nadzieja", "Miłość - Miłosierdzie", przy Rotundzie Pięciu Stołów na kolejnym kamieniu przeczytamy "Sprawiedliwość". Dalej ścieżka wiodła przez Las Bukowy i ostatnie strome zejście ukazuje stację Drogi Krzyżowej, za którą jest już widoczny w dole Leśny Kościół p.w. Czternastu Świętych Wspomożycieli. Niedaleko niego umieszczono piąty kamień medytacji - "Skromność - Prostota". Na placu kościelnym znajduje się też Grota Matki Bożej z Lourdes. Następnie przemierzaliśmy najbardziej malowniczą i widokową część trasy prowadzącej do Kapliczki Św. Jadwigi na Kaplicznym Wzgórzu (255m n.p.m.), gdzie ustawiono kolejny kamień - "Męstwo". Dalsza trasa prowadzi ulicami miasta do ostatniego kamienia - "Roztropność", przy Kościele Św. Piotra i Pawła. Ostatni odcinek trasy prowadzi przez Rynek i główne ulice Trzebnicy do Bazyliki Św. Jadwigi.

Ta wędrówka była dla nas niesamowicie kojącą oczy, niezwykle plastyczną, piękną ponad dwugodzinną lekcją historii. Trzeba przyznać, wytyczający trasę tej ścieżki wiedzą na czym polega połączenie turystki z krajoznawstwem. Ten spacer uczestnicy zapamiętają na długo, podobnie jak samo miasto, pięknie położone w kotlinie Wzgórz Trzebnickich. Trzebnica jest wszak miastem powiatowym, należącym do Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Gmin Cysterskich, promującego cysterskie dziedzictwo.

Do zatopionych, ku naszemu zdziwieniu, we mgle Moch wróciliśmy późnym wieczorem wzbogaceni o nową wiedzę o Cystersach i nasyceni smakami przepięknej jesieni. I za to najbardziej dziękujemy naszej koleżance Renacie i koledze Andrzejowi, którzy nam tę atrakcyjną podróż zorganizowali, znów pozyskując na nią środki zewnętrzne. Fotografie nie są w stanie tego oddać, zwłaszcza, że nie wszystko z rowerów sfotografować można, ale... zapraszamy na przejrzenie FOTOGALERII.

 F O T O G A L E R I A

JB, delikatnie uzupełnił wsponienia Bożeny Knop

pliki do pobrania:
- REGULAMIN RAJDU
redaktor: Naczelny  

<- powrót        
Komentarzy: 0Strona:    dodaj komentarz

 liczba odwiedzin: 3008048      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia