Strona główna -> MOCHY -> Mochikanie
         IMIENINY:
 Przychodzi Baba do lekarza ... na Dzień Kobiet2019-03-16  

Tym razem kabaret „Móchy” wybrał sobie wdzięczny temat do występu z okazji Dnia Kobiet – służbę zdrowia.

Na dobry początek usłyszeliśmy piosenkę Izabeli Trojanowskiej „Wszystko, czego dziś chcę”.

A potem przyszła Baba do lekarza. Rzeczona Baba była dobrze przygotowana, miała coś do jedzenia, palenia i picia. Lekarz jednak uniósł się honorem i to on coś do picia postawił! Baba jednak nie była przygotowana na diagnozę – chora prostata! Wszyscy znamy, ale w tak dobrym wykonaniu wizyta u lekarza okazała się bardzo śmieszna i otrzymała zasłużone brawa.

W dobry humor wprowadziła widzów również piosenka „Tyle słońca w całym mieście”.

Potem odwiedziliśmy lekarza rodzinnego, do którego przyszli pacjenci z różnymi chorobami. Dzielnemu lekarzowi walczącemu z chorobami wszelakimi towarzyszyła pielęgniarka. Na swoim stanowisku nie zawiodła też pani Jadzia.

Nie do podrobienia był występ mocheńskiej „Abby” w piosence „Waterloo”. Publiczności szczególnie spodobały się stroje artystów i układ choreograficzny.

Nie mogło także zabraknąć wizyty w SPA – panowie udali się tam prosto ze swojej wsi i od razu było to widać. Z kolei dzielne pielęgniarki pokazały, że nawet taniec im niestraszny i wdzięcznie wyginały ciała w rytm piosenki „Sofija”. A że jedna z nich była... bardzo męska, taniec zyskał na atrakcyjności.

We włoskim – tradycyjnie – stylu wystąpili Romina Power i Al Bano, śpiewając piosenkę „Ci Sara”. Mocheńska Romina miała trochę więcej atutów niż ta prawdziwa, więc nic dziwnego, że występ został odpowiednio nagrodzony przez publiczność brawami.

Świetnie wypadła wizyta księdza w szpitalu – „rozmowa” była bardzo dobrze zagrana, niemałym talentem wykazała się chora, która nie powiedziała ani słowa, a mimo to ksiądz z nią „rozmawiał”.

Rewelacyjny strój mocheńskiej Cleo dodał smaczku piosence „Łowcy gwiazd”, którą publiczność chętnie wysłuchała.

Na koniec siostra przełożona świetnie sobie poradziła ze zbieraniem funduszów na wolsztyński szpital, oferując wizyty u lekarza za... 10 lat.

Na finał w tym roku wystąpił Mateusz Wawrzyniak, który zamierza chyba zacząć solową karierę pod swoim nazwiskiem, z przeróbką piosenki „Weź nie pytaj”, której fragment, szczególnie miły widzom, zacytuję:

„TO SĄ MUCHY, MUCHY Z MOCH,
WYSTĄPIŁY DZISIAJ TU.
DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE,
TAKIE TŁUMY, ŻE HO HO!”

prosimy o fotki do
GALERII

Uważam, że po raz kolejny okazało się, że cudze chwalicie, swego nie znacie... Myślę, że - w imieniu wielu widzów - mogę podziękować pani Eli Wita za to, że wpadła na pomysł organizacji tych występów 5 lat temu i że co roku zbiera „czeladkę” obdarzonych talentami przeróżnymi Mochikanek i Mochikanów i mobilizuje Ich do przygotowania kolejnej odsłony. I jak wino – im starsze, tym lepsze – tak coraz lepsze są występy naszych rodzimych artystów.

Renata Bortniak              

redaktor: Naczelny  

<- powrót        
Komentarzy: 0Strona:    dodaj komentarz

 liczba odwiedzin: 4453957      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia