Strona główna -> S P M
         IMIENINY:
 VI ROWEROWY RAJD ŚLADAMI CYSTERSÓW 2013-09-29  

W dniach 28, 29.09.2013 r. tj. sobota, niedziela - przepiękny weekend dziewiętnasto osobowa grupa uczestników Stowarzyszenia Przyjaciół Moch i nie tylko, na czele z prezesem p. Andrzejem Galla wyruszyła na VI wyprawę rowerowa śladami cystersów - tym razem do południowo - wschodniej części województwa dolnośląskiego. Z Moch wyjechaliśmy o godzinie 7:20 autobusem i przyczepą z rowerami w kierunku Strzelina - miasta położonego w ww. części województwa. Są to malownicze tereny Wzgórz Strzelińskich - czyste, ekologiczne z bogatymi złożami glin ceramicznych i granitów. Już w drodze prezes zapoznał nas z historią terenu. W mieście zwiedziliśmy kościół pw. NMP, pospacerowaliśmy po nietypowym runku, otoczonym nie starymi kamienicami, a lecz blokowiskiem. Przy "Posagu Strzelca" pozowaliśmy do wspólnej fotografii. W niewielkim parku zauroczyła nas XII wieczna Rotunda św. Gotarda, która przetrwała wojenną zawieruchę i do dziś jest dumą mieszkańców miasta. Na tle owej Rotundy zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Następnie nasze zwiedzanie przybrało charakter rowerowy. 13-stu rowerzystów wyruszyło w dalszą trasę. Droga wiodła przez lasy wokół pól, po ok. 10 km dotarliśmy do wsi o nazwie Biały Kościół, gdzie bardzo serdecznie przyjął nas tutejszy ks. proboszcz. Ciekawie opowiadał o historii kościoła. Zaprosił nas aż o ołtarza, pokazał cenne pamiątki liturgiczne - kolorową monstrancję, krzyż Pana Jezusa, liczne obrazy przywiezione nawet z Niemiec. oprowadził nas wokół kościoła i opowiadał o małych kapliczkach zamieszczonych we wnękach murów kościelnych. Jest to kościół poświęcony w 1994 r. przez J. Em. ks. Kardynała H. Gulbinowicza pw. nawiedzenia NMP. Na pożegnanie ks. podarował nam piękne kalendarze na rok 2014 z wizerunkiem świątyni. Dalej wyjechaliśmy w drogę i ten odcinek okazał się bardzo trudny, często było pod górkę - prezes prowadził i pocieszał nas, że najgorsze już za nami. Dojechaliśmy do turkusowego jeziora w sercu lasu otoczonego skałami...

Prawdziwy maraton mieliśmy jadąc przez las. Było z górki niebezpiecznie przez ogromne dziury w asfaltowej drodze. Rozpędzeni dojechaliśmy do Henrykowa, a tam pocysterska "perła" - Klasztor Księgi Henrykowskiej oraz kościół klasztorny pw. Wniebowzięcia NMP. Ciekawostka jest iż Matka Boża z Henrykowa jest patronką Języka polskiego. W olbrzymim klasztorze pocysterskim obejrzeliśmy wiele starych, wiekowych, cennych pamiątek opactwa. Oglądaliśmy również piękne sale, w których np. w ówczesnych czasach zdawano maturę, salę purpurową, żółtą, obecną jadalnię - wszystkie z pamiątkowymi piecami kaflowymi - kominkami.

Po zwiedzaniu klasztoru w Henrykowie zakończyliśmy rowerowa eskapadę i udaliśmy się już naszym autokarem do Złotego Stoku. Zmęczeni i zadowoleni spędziliśmy wspólnie miły wieczór w hotelu. Następnego dnia w niedzielę z samego rana o godzinie 9:00 rozpoczęliśmy zwiedzanie Kopalni Złota. Podzieliliśmy się na dwie grupy i z przewodnikami penetrowaliśmy korytarze dawnej kopalni. Na początek wypłynęliśmy łodzią w kaskach w głąb kopalni. Następnie zabawiliśmy się w poszukiwaczy złota - wyłowione kawałki gromadziliśmy w szklanych ampułkach. Jeśli ktoś zapragnął mieć więcej złota - mógł kupić sobie je w sztabkach. Na dalszą wędrówkę po kopalni poszliśmy z przewodniczką, która ujmująco wtajemniczyła nas - jak dawniej funkcjonowała kopalnia. Miłym akcentem na zakończenie zwiedzania była przejażdżka "kopalnianym tramwajem" oraz wybijanie złotych monet.

Kolejnym naszym celem było zwiedzanie Średniowiecznego Parku Techniki. Park ten w swoich założeniach przypominał nieco Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Piękny, nowy obiekt przyciąga tłumy młodych ludzi by można było cofnąć się w czasie, zobaczyć jakimi narzędziami, sprzętami posługiwali się ludzie dawnej epoki w różnego rodzaju ciężkich pracach. Widzieliśmy miedzy innymi jak działało kolo deptakowe, co kryje "Chata Kata" np. dudy, fotel masujący, jak dawniej czerpano wodę, w jaki sposób podnoszono ciężkie wały drzewa. Mieliśmy możliwość wprowadzić w ruch ogromny kierat.

Tym miłym akcentem zakończyliśmy zwiedzanie i wyruszyliśmy w podróż powrotną do domu. Ze względów czasowych nie zrealizowaliśmy zwiedzania pocysterskiego kościoła pw. Łaski NPM w Krzeszowie. Nie dotarliśmy też do Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego w Ziębicach. Jest to więc okazja by powrócić w tamte miejsca. mimo to, pełni wrażeń będziemy oczekiwali kolejnej wyprawy. Dziękujemy organizatorom - szczególnie p. prezesowi i p. R. Bortniak za opracowanie trasy i szczegółów dotyczących rajdu. Do usłyszenia w przyszłym roku.

Bożena Knop          


<- powrót        
Komentarzy: 0Strona:    dodaj komentarz

 liczba odwiedzin: 3008043      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia