Strona główna -> SZKOŁA PODSTAWOWA -> Nauczyciele
         IMIENINY:
 W teatrze bywało różnie...2008-12-06  
Na pierwszą sztukę trafili jednak przypadkiem. 4. listopada planowane było obejrzenie komedii "Fredro dla dorosłych", a obejrzeliśmy... "Ożenek". Wszystko przez towarzyszącego nam tego dnia pecha. Najpierw awaria autokaru spowodowała, że wyruszyliśmy z półgodzinnym opóźnieniem, a potem utknęliśmy w korku na ulicach Poznania. I te przeżycia, choć niezbyt przyjemne, to dostarczyły nam chyba większych wrażeń, niż zastępczy spektakl, trącący myszką.
 
6. grudnia wesoło było już cały czas. Wszystko przebiegało komfortowo. Podróż trwała tak krótko, że zdążyliśmy jeszcze przed spektaklem napić się kawy w teatralnej kawiarni. Na widowni zajęliśmy najlepsze miejsca i mogliśmy się delektować grą aktorów w sztuce, na którą się wybraliśmy.
A była nią "Przyjęcie dla głupca" Francis'a Vebera w przekładzie Barbary Grzegorzewskiej, a wyreżyserowanej przez Tadeusza Bradeckiego. Współczesna komedia, która rozbawiła widownię zgomadzoną w "Dużej Scenie"  do rozpuku. Odgłosy dochodziły i ze sceny i z widowni, która co chwila wybuchała salwami śmiechu. Właściwie każdy wątek, każdy dialog był tak spuentowany, że doprowadzał do rozbawienia publiczności.
Treści sztuki nie zdradzę, ale gorąco namawiam do skorzystania z tej oferty Teatru Nowego. Niemal dwie i pół godziny niepohamowanego śmiechu przyda się każdemu. Dodam tylko, że świetnie grający aktorzy zostali nagrodzeni prawdziwą owacją po zakończeniu przedstawienia, a szczególnie Mirosław Kropelnicki, odgrywający tutułowego głupca.



Uśmiechnięciu już w podróży

Jeszcze rzut oka na program

Chwila oczekiwania

Oj, dali pokaz!
redaktor: Naczelny  

<- powrót        
 liczba odwiedzin: 3691598      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia